× Biznes i Praca Dom i Ogród Finanse i Ubezpieczenia Gry Gwiazdy Kobieta i Dziecko Kuchnia Kultura i Rozrywka Moda i Odzież Motoryzacja i Transport Nauka i Edukacja Programy i aplikacje Reklama i Marketing Rekordy Sport i Rekreacja Szokujące historie Technologia i Internet Turystyka i Rekreacja Uroda i Zdrowie Wiadomości Związki i Seks
Ezoteryka Kino Lotto Radio
×

Wyszukaj artykuł


Miłość na walizkach. Sztuka tęsknoty.

Redakcja Pinbook | 19-06-2019 | skomentuj

Miłość na walizkach. Sztuka tęsknoty.

Oceń


Budowanie stabilnej relacji z osobą, która znajduje się kilkaset kilometrów od nas praktycznie graniczy z cudem. Ważne w związku są bowiem takie rzeczy jak bliskość, możliwość rozmowy z ukochanym patrząc mu w oczy, czułość, wspólne spędzanie czasu, ale także seks. W związku na odległość nie ma żadnej z tych elementarnych podstaw. Mimo, że osoby te żyją razem, to jednak osobno i nie ma na to żadnej rady – z jakiegoś powodu tak właśnie jest. Zupełnie inaczej, kiedy taki związek jest w powijakach i istnieje spora szansa, że w najbliższym czasie się to zmieni np. pojawiają się pomysły na wspólne zamieszkanie. Trochę inaczej jest, kiedy ludzie są ze sobą i nagle jedno z partnerów musi wyjechać, albo po prostu tego chce np. planując zarobić za granicą trochę pieniędzy „aby żyło się lepiej”. Mimo wszystko – miłość na odległość ma różne kolory.

  Zobacz także  


1. Własny wybór

Są tacy ludzie, którzy podejmują świadomą decyzję odnośnie życia razem, ale osobno (określony przez socjologów model LAT). Takie osoby raczej nie mają szans na „zjechanie się” w jedno miejsce i zostanie w nim już na zawsze. Taki związek na odległość jest dla nich wygodny, ponieważ kompletnie nie odczuwają samotności. Mają świadomość, że ktoś mimo wszystko gdzieś jest, może nawet czeka, ale nie potrzebują mieć go przy sobie.

2. Ciężkie przeżycia

Na związek na odległość mają szansę zdecydować się także osoby, które w przeszłości zostały potraktowane w związku źle tj. na swoim koncie mają pewne traumatyczne przeżycia, które odcisnęło na nich pewne piętno. Dobrze jest się czasami zobaczyć, ale potrzebują swojej własnej przestrzeni, która częściej miałaby nie być przekraczana, niż przekraczana. Dlatego właśnie decydują się na życie na walizkach i sztukę tęsknienia.

3. Bo w tym cały jest ambaras…

…żeby dwoje chciało naraz. Rzadko zdarza się tak, że oboje partnerów zgodnie podchodzi do tematu miłości na odległość. W większości takich związków ludzie nie mają jako takiego wyboru, albo napędzani są obietnicami partnera, że „jeśli on wyjedzie, zarobi więcej pieniędzy to będzie żyło się lepiej”. I ludzie żyją w takiej relacji, męcząc się niemiłosiernie. Ale kochają – więc nie zostawią.

  Zobacz także  


Czy są na to jakieś praktyczne rady?

Niestety nie ma, bo ile ludzi, tyle opinii, tyle przekonań i wierzeń. Ciężko więc powiedzieć „rozejdźcie się, bo tak będzie zdrowiej” albo „rzuć wszystko i jedź za swoją drugą połówką”. To wszystko kwestie indywidualne. Warto jednak zastanowić się „CZEGO JA CHCĘ?” i szczerze sobie na to pytanie odpowiedzieć. A potem zastanowić się, czy na tyle ufamy partnerowi, aby wierzyć, że wyjeżdżając, nie będzie się świetnie bez nas bawił; czy jesteśmy w stanie odliczać dni do spotkań i nie mieć ukochanego blisko; czy zależy nam bardziej na poprawie naszego statusu materialnego czy na drugiej osobie. Czy stać nas na to, żeby się po prostu spakować i pojechać za ukochaną osobą. Najważniejsze to ZAWSZE żyć w zgodzie ze sobą i podejmować takie decyzje, które są bezpośrednio dobre dla nas. Przecież miłość na walizkach, na odległość, pozbawiona elementarnej w związku czułości, to trudna sztuka. Niekiedy nawet bardzo zabójcza.




Wszystko na temat: