×

Wyszukaj artykuł

Burzliwy początek kampanii wyborczej

Szymon Hołownia pokazał swój spot wyborczy. Nagranie wywołało duże kontrowersje

Redakcja Pinbook | 06-02-2020 | skomentuj

Szymon Hołownia pokazał swój spot wyborczy. Nagranie wywołało duże kontrowersje

AKPA

Oceń



Wczoraj oficjalnie rozpoczęła się kampania prezydencka. W związku z tym, swój spot wyborczy pokazał Szymon Hołownia. Publicysta opublikował go na swoim profilu na Twitterze. Jego nagranie zdążyło już wywołać wiele kontrowersji. Na początku spotu pojawiają takie napisy, jak: „syf, jatka, błoto, szujnia, polityka”. W dalszej części spotu pojawia się między innymi także stwierdzenie, że warto walczyć o każde drzewo, a nie tylko o jedno, przy czym pojawia się brzoza. Zaraz potem widzom ukazuje się papierowy samolot.
 

  Zobacz także  


Treść spotu Hołowni wiele osób powiązało z katastrofą smoleńską, co spowodowało lawinę negatywnych komentarzy ze strony polityków i internautów.

Krytyka spotu

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz napisał na Twiterze:

Szanowny @szymon_holownia, usuń proszę ten film. Drwiąc z katastrofy smoleńskiej nie tylko pogłębiasz podziały, które przecież obaj chcemy zasypywać, ale rozdrapujesz wciąż niezagojone rany bliskich ofiar. Wiem, że wiesz jak się zachować.

Wypowiedziała się również Barbara Nowacka, córka Izabeli Jarugi-Nowackiej, która zginęła w katastrofie:

Panie @szymon_holownia Pan poważnie sprowadza tragiczną smierć 96 osób do papierowego samolociku i walki o jedno drzewo?

Spot skomentował też Krzysztof Dobolewski z PiS:

Panie #Hołownia #Wreszcie pokazał Pan, że chamstwo to Pana drugie imię i nie różni się Pan niczym od "palikociarni" z Krakowskiego Przedmieścia. Czuć rękę #Tusk

 

  Zobacz także  


Reakcja Hołowni

Szymon Hołownia postanowił skomentować tę sprawę i stwierdził, że to nie on kpi z katastrofy smoleńskiej, tylko kpią z niej inni. Przypomniał też, że wśród ofiar tragedii było wielu jego znajomych:

Nie przyszłoby mi do głowy, by sprawdzać gatunki drzew w moim spocie. Niektórym przyszło. To nie ja kpię z katastrofy smoleńskiej, która była dla mnie wielkim osobistym wstrząsem. To oni z niej kpią. Zawsze będę miał w sercu pamięć ofiar, wśród których było wielu moich znajomych.

Z kolei jeden z jego doradców Łukasz Krasoń napisał, że użycie brzozy i samolotu nie miało być żartem, tylko środkiem służącym do pokazania podziałów, jakie zaszły w Polsce od czasu katastrofy:

To nie był motyw użyty dla żartu... Nic tak nas nie podzieliło w ostatnich latach jak właśnie katastrofa smoleńska... Ten spot w sposób symboliczny pokazuje dokąd to wszystko zmierza. Czas na złapanie oddechu... offline... i nowe podejście do debaty publicznej.

Ostatecznie Szymon Hołownia zdecydował się usunąć swój spot z Twittera. Zamieścił też na Facebooku sprostowanie i przeprosiny:

Dlatego dziś mówię po prostu: przepraszam. Spot, który wczoraj opublikował mój sztab, wzbudził kontrowersje. Nagrywając do niego w koszmarnym przedstartowym zabieganiu tekst lektorski, w ogóle nie dostrzegłem w nim aluzji do Smoleńska, nie zwróciłem uwagi na to, czy w tle mojej narracji pokazywana jest brzoza, czy inne drzewo, nie zauważyłem nieszczęsnego papierowego samolotu - mi ów film opowiadał zupełnie inną historię. Są jednak tacy, którzy takie aluzje dostrzegli, poruszyło ich to. Rozumiem ich i z ich głosem i odczuciam się liczę.




Wszystko na temat:

Szymon Hołownia Polityka Politycy Wybory Kampania wyborcza Wszystkie tagi



Komentarze: