×

Wyszukaj artykuł

Głosowanie przerwano

Skandal w Sejmie - „Trzeba anulować, bo my przegramy"

Redakcja Pinbook | 22-11-2019 | skomentuj

Skandal w Sejmie - „Trzeba anulować, bo my przegramy"

Fotografia poglądowa

Oceń



Wczoraj w godzinach wieczornych odbyło się głosowanie w sprawie wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa. Ustawa wskazuje, że Sejm wybiera jej członków spośród posłów – pełnią oni 4-letnią kadencję. Do wczorajszego głosowania zgłoszono kandydatury 6 posłów: Marka Asta, Bartosza Kownackiego, Arkadiusza Mularczyka i Kazimierza Smolińskiego (klub PiS), Kamilę Gasiuk-Pihowicz (klub PO) i Joannę Senyszyn (klub Lewicy). Do dziwnej sytuacji doszło po pierwszym głosowaniu – do Ewy Witek (Marszałek Sejmu) podeszła wówczas jedna z posłanek PiS i wypowiedziała zdanie, które wyłapał mikrofon jednego z dziennikarzy RMF. 

  Zobacz także  


Posłanka powiedziała: „Trzeba anulować, bo my przegramy”. Elżbieta Witek przerwała głosowanie. Opozycja już teraz mówi o ogromnym skandalu – niektórzy sugerują wprost, że doszło do przestępstwa. 

Podwójne głosowanie z aferą w tle

Po powtórzonym głosowaniu do Krajowej Rady Sądownictwa wybrano 4 nominowanych posłów Prawa i Sprawiedliwości (wszyscy trzej uzyskali 233 głosy). Cała sprawa jest jednak bardzo szeroko komentowana – zwłaszcza przez opozycję, która jest głęboko rozczarowana i zirytowana całym zajściem. Jednym z najostrzej wypowiadających się na temat czwartkowego zajścia jest Adrian Zandberg (jeden z liderów Lewicy);

Nie wiem, czy pani marszałek zrobiła to, co zrobiła, z głupoty, czy z cynizmu, ale to jest naruszenie nie tylko dobrych obyczajów parlamentarnych, to jest prawdopodobnie naruszenie polskiego prawa. Nie możemy tego zostawić

Dziś okazało się, że Lewica o całym zdarzeniu poinformowała prokuraturę. Nastroje tonuje między innymi Robert Winnicki z Konfederacji, który zauważa, że cała sytuacja mogła wynikać z błędu posłów PiS, którzy mieli problem z oddaniem głosu. Zauważa, że cała sytuacja była „śmieszna i straszna”. Dodaje też jednak, że teraz trwa „wielka awantura o nic”:

Pewnie klub PiS zgłosiłby wniosek o reasumpcję głosowania, no i mielibyśmy powtórkę, a za którymś z kolei głosowaniem posłowie by się nauczyli, jak głosować. I zagłosowaliby tak, że większość rządząca dopięłaby swego

Czy czwartkowe zamieszanie będzie miało swoje dalsze konsekwencje? Prawdopodobnie dowiemy się tego niebawiem.






Wszystko na temat:

Wiadomości Sejm Marszałek Sejmu PiS Wszystkie tagi



Komentarze: