×

Wyszukaj artykuł

Niewiele rozumiał i ciągle płakał

Ruszył proces 9-latka, który podpalił domek, w wyniku czego zginęło pięć osób

Redakcja Pinbook | 24-10-2019 | skomentuj

Ruszył proces 9-latka, który podpalił domek, w wyniku czego zginęło pięć osób

Zdjęcie poglądowe

Oceń



Ostatnio pisaliśmy o zdarzeniu, które miało miejsce w stanie Illinois – 9-latek podpalił domek kempingowy i zabił pięć osób. Nie chciano ujawnić ani płci dziecka, ani nie udzielano informacji na temat pokrewieństwa pomiędzy małoletnim podpalaczem, a ofiarami. Pojawił się także spór – czy takie dziecko można sądzić i pociągać do odpowiedzialności, czy raczej nie miało zbyt dużej świadomości swoich czynów. Ostatecznie małoletni zasiadł w sądzie, na ławie oskarżonych.

  Zobacz także  


Teraz na jaw wychodzą nowe fakty – wszystko związane jest z tym, że w mieście Eureka, w stanie Illinois, ruszył jego proces.

Nawet nie rozumiał zarzutów

Wiemy już, że dziecko, które podpaliło domek, w wyniku czego życie straciło pięć osób, to Kyle Alwood. Wiemy także, że był spokrewniony z osobami, które spłonęły podczas pożaru – była to trójka dzieci (prawdopodobnie rodzeństwo), jego ojciec i babcia. Biegli stwierdzili, że pożar nie był przypadkiem i po dokładnych oględzinach orzekli, że to nie był przypadek – ktoś umyślnie podpalił domek. Na miejscu były tylko ofiary, a także Kyle. Wszystkie ślady wskazały na to, że to on stał za podpaleniem.

Został doprowadzony na salę sądową, gdzie ruszył jego proces – usłyszał zarzuty. Adwokat, który broni dziecka, musiał tłumaczyć mu poszczególne terminy i zwroty, których używał sędzia. Dziecko nie wiedziało co to znaczy „podpalenie”, a nawet nie znał definicji słowa „umyślne”.

Całą rozprawę dziecko płakało i powtarzało, że absolutnie nie wie co zrobiło. Był naprawdę przejęty i nie przestał aż do momentu, kiedy po zakończeniu z sali wyprowadził go dziadek.

  Zobacz także  


Matka chłopca się o niego martwi

Jego matka bardzo przeżywa całą sprawę, ale ma jednocześnie prawny zakaz komentowania. Zwierzyła się jednak dziennikarzom z tego, ze jej syn jest chory – ma stwierdzoną schizofrenię, ADHD i chorobę afektywną dwubiegunową.

Kobieta zaznaczyła również, że nie ma żalu do swojego syna i że wierzy, że nie chciał on nikogo zabić. Wybaczyła mu wszystko to, co się wydarzyło, a nawet zdecydowała się go bronić:

Wszyscy patrzą na niego, jak na jakiegoś potwora, którym nie jest. Ludzie popełniają błędy i tak też było w tym przypadku

Kolejna rozprawa będzie miała miejsce 22 listopada. Jeśli dziecko usłyszy wyrok – najprawdopodobniej będzie to pięcioletni wyrok w zawieszeniu. Kara może zostać wykonana kiedy chłopiec skończy 21 lat.





Wszystko na temat:

USA Śmierć Zabójstwo Morderstwo Dziecko Dzieci Wszystkie tagi



Komentarze: