×

Wyszukaj artykuł

Trwa walka o pozostałych poszkodowanych

Ostrawa: strzelanina w szpitalu. Sześć osób nie żyje, napastnik popełnił samobójstwo

Redakcja Pinbook | 10-12-2019 | skomentuj

Ostrawa: strzelanina w szpitalu. Sześć osób nie żyje, napastnik popełnił samobójstwo

Zdjęcie poglądowe

Oceń



W Szpitalu Uniwersyteckim w czeskiej Ostrawie doszło do strzelaniny. Rozpoczęła się około godziny 7, a napastnik ogień otworzył na oddziale chirurgii urazowej. Mężczyzna był w bardzo charakterystycznej, czerwonej kurtce i korzystał z broni krótkiej. Początkowo mówiło się o pięciu zabitych, a także kilku ofiarach w bardzo ciężkim zdanie. Teraz wiadomym jest, że w ataku zginęło sześć osób – cztery na miejscu, dwie podczas akcji ratunkowej. To czworo mężczyzn i dwie kobiety. Trzy inne osoby są ranne, z czego jedna z nich w bardzo poważnym stanie.

  Zobacz także  


Funkcjonariusze robili wszystko, aby udało się złapać sprawcę. Wiedzieli jak wygląda, a także mieli jego numery rejestracyjne.

Strzelanina w Ostrawie

O ataku policja dowiedziała się dokładnie o 7:19, a o 7:24 na miejscu pojawił się pierwszy patrol. Mężczyzna w czerwonej kurtce strzelał na oddziale w szpitalu.

Wszedł do poczekalni i zaczął strzelać do ludzi tam znajdujących się. Kiedy skończyły mu się naboje, przeładował broń i zaczął znowu strzelać. Podobno chciał się zastrzelić, ale kiedy próbował to zrobić, to miał już pusty magazynek

- powiedział świadek w rozmowie z czeską telewizją. Drugi świadek dodawał, że zamykali wszystkie drzwi, by napastnik nie miał szans nigdzie się ukryć. Ostatecznie jednak udało mu się wydostać. Policja wiedziała jak wygląda, a także doskonale znała tablice rejestracyjne samochodu Renault Laguna, którym się poruszał. Udało im się w końcu znaleźć samochód. W środku był napastnik, który strzelił sobie w głowę.

  Zobacz także  


To pracownik budowlany – 42-letni Citrad V., którego rozpoznał na zdjęciu jego szef. Powiedział, że często Citrad mówił o tym, że jest chory i nikt nie chce mu pomóc. Przedstawił zwolnienie lekarskie na dwa tygodnie przed atakiem.

Nie obyło się bez problemów – policja, początkowo publikując portret sprawcy ataku, wrzuciła nie to zdjęcie. Okazało się, ze to jednak „ważny świadek”, a nie oprawca. Okazał się nim doktorant geoinformatyki ostrawskiego uniwersytety. Nie był on powiązany z atakiem.





Wszystko na temat:

Czechy Strzelanina Zabójstwo Wszystkie tagi



Komentarze: