× Biznes i Praca Dom i Ogród Finanse i Ubezpieczenia Gwiazdy Kobieta i Dziecko Kuchnia Kultura i Rozrywka Moda i Odzież Motoryzacja i Transport Nauka i Edukacja Programy i aplikacje Reklama i Marketing Rekordy Sport i Rekreacja Szokujące historie Technologia i Internet Turystyka i Rekreacja Uroda i Zdrowie Wiadomości Związki i Seks
Ezoteryka Gry Kino Lotto Radio
×

Wyszukaj artykuł


Nie wytrzymała

"Teraz ja mówię, człowieku!" - Ogórek wdała się w awanturę na wizji

Redakcja Pinbook | 07-10-2019 | skomentuj

"Teraz ja mówię, człowieku!" - Ogórek wdała się w awanturę na wizji

Oceń


Jeden z kandydatów Koalicji Obywatelskiej do Sejmu, Rafał Lipski, w TVP, w programie „Studio Polska” zarzucił Jackowi Łęskiemu – prowadzącemu, że „szuje na ludzi”. Nie spodobało się to mężczyźnie, który niesamowicie się obruszył i zaczął dopytywać o co w ogóle chodzi. I wtedy do akcji wkroczyła Magda Ogórek – dawna kandydatka z ramienia SLD na prezydenta, dla której ta wymiana zdań była, najwyraźniej, nie do pomyślenia.

  Zobacz także  


A zapowiadała się zwykła, ostrzejsza wymiana zdań pomiędzy Rafałem Lipskim, a działaczką która w przeszłości związana była z PiS – Agnieszką Wojciechowską van Heukelom.

Magda Ogórek na wizji czerwona ze złości jak pomidor

Kandydat Koalicji Obywatelski zauważył, że niemalże wszędzie, gdzie się da, PiS wyciąga temat osób LGBT+, co skomentował słowami „PiS cały czas wywołuje temat LGBT+, żeby szczuć na ludzi”. Bardzo szybko zareagował prowadzący – Jacek Łęski – który odpowiedział „Ale czy pan zauważył, że dzisiaj w ogóle nie rozmawiamy na ten temat? Cieszy się pan?”
Lipski odpowiedział, że bardzo się cieszy i że to „pierwszy raz od ostatnich kilku miesięcy, kiedy pan nie szuje na ludzi LGBT+”. I się zaczęło…

„Co pan powiedział? Że ja szczuję na ludzi?” - prowadzący wydawał się do żywego dotknięty tą uwagą. I wtedy właśnie wkroczyła ona – cała na biało (a ściślej na biało-czarno) – Magda Ogórek, która szybko pospieszyła z dobrą radą:

„Jacku, ja bym pozew rozważyła z twojej strony. Rozważ pozew, ja ci doradzam”. Łęski ciągle domagał się jakiegoś cytatu ze strony kandydata KO do Sejmu albo natychmiastowych przeprosin. Lipski był nieugięty i powiedział, że nie przeprosi go, bo on się pod tym podpisuje.

  Zobacz także  


Zamiast nieco opanować sytuację – Ogórek postanowiła dolać oliwy do ognia. Szybko powiedziała, że gość jest co najmniej bezczelny i… zagroziła mu wyproszeniem ze studia. Kiedy Lipski próbował coś powiedzieć, wejść jej nieco w słowo, ona kompletnie się wściekła i zaczęła krzyczeć:

Moment, teraz ja mówię, człowieku! Nigdy mój kolega nie szczuł! Powiedział pan kłamstwo, rozumie pan? Nigdy Jacek Łęski, jeszcze nigdy Jacek Łęski nie szczuł na LGBT

Dalej było już tylko gorzej – postawiła Lipskiemu ultimatum, mówiąc, że „albo przeprosi Jacka, albo wyjdzie ze studia”. Jak to się skończyło? Gość odmówił, więc faktycznie został wyproszony. I oto właśnie jak wygląda kultura dziennikarska…




Wszystko na temat:

Gwiazdy Polityka Afery Wojny w showbiznesie