×

Wyszukaj artykuł


Szczere wyznanie aktora

Michał Koterski o walce z nałogiem: „poprosiłem Boga, żeby odebrał tę obsesję picia i ćpania”

Redakcja Pinbook | 04-02-2020 | skomentuj

Michał Koterski o walce z nałogiem: „poprosiłem Boga, żeby odebrał tę obsesję picia i ćpania”

AKPA

Oceń


Michał Koterski w ostatnich latach przeszedł ogromną przemianę. Przez długi czas zmagał się on z uzależnieniem od alkoholu, substancji odurzających i papierosów. Próbował szukać pomocy w licznych terapiach, jednak nie przynosiły one pożądanych efektów. Aktor wystąpił ostatnio w programie „Dzień dobry TVN”, w którym wyznał, że dopiero zwrócenie się do Boga i modlitwa pomogły mu uporać się ze swoimi problemami. W rozmowie opowiedział między innymi o pielgrzymce do Medjugorie, którą niedawno odbył. Jak sam mówi, do tego miejsca przyjeżdża się na „specjalne zaproszenie Matki Boskiej”. Przyznał też, że pięć lat temu Bóg pomógł mu w walce z uzależnieniem, z którym walczył od 14 roku życia:

  Zobacz także  


Nie pomagały mi żadne terapie, żadne ośrodki. Pięć lat temu uklęknąłem i poprosiłem Boga, żeby odebrał tę obsesję picia i ćpania i on rzeczywiście to zrobił.

„Czuję wdzięczność”

Ostatnim nałogiem, jaki pozostał Koterskiemu po zwalczeniu uzależnienia od alkoholu i narkotyków, było palenie. Kilkukrotnie próbował je rzucić, ale bezskutecznie. Aktor stwierdził, że w pokonaniu go pomogła mu dopiero pielgrzymka do Medjugorie:

Podczas tego wyjazdu miałem 40. urodziny i wchodząc na Górę Objawień poprosiłem Matkę Boską, żeby odebrała to ostatnie i jak na razie mija miesiąc i nie palę. Mógłbym zapytać, dlaczego Bóg wcześniej mnie nie uwolnił, dlaczego doświadczył mnie tyloma cierpieniami. Myślę sobie, że tak miało być. Dzisiaj czuję wdzięczność.

  Zobacz także  


Cud jest wokół nas

Aktor przyznał w rozmowie, że często nie dostrzegamy dobra, które nas otacza i którym zostaliśmy obdarzeni. Stwierdził, że „cud jest codziennie wokół nas, tylko go nie zauważamy”, przy czym zaznaczył, że dla niego takim cudem jest zwłaszcza kochająca się rodzina i jego syn, Fryderyk:

Trudno jest nam zobaczyć, że jesteśmy zdrowi, że mamy rodzinę. (…) Nie przeżyję za niego życia. Jedyne, co mogę zrobić, to otoczyć go miłością. Ja tej miłości doświadczyłem, mimo że moi rodzice się bardzo szybko rozwiedli, to zawsze czułem się kochany, a dla dzieci to jest najważniejsze.




Wszystko na temat:

Michał Koterski Aktorzy Aktor Wiara Gwiazdy TVN Wszystkie tagi



Komentarze: