× Biznes i Praca Dom i Ogród Finanse i Ubezpieczenia Gry Gwiazdy Kobieta i Dziecko Kuchnia Kultura i Rozrywka Moda i Odzież Motoryzacja i Transport Nauka i Edukacja Programy i aplikacje Reklama i Marketing Rekordy Sport i Rekreacja Szokujące historie Technologia i Internet Turystyka i Rekreacja Uroda i Zdrowie Wiadomości Związki i Seks
Ezoteryka Kino Lotto Radio
×

Wyszukaj artykuł


Krwawy czwartek w Warszawie - 2 ofiary śmiertelne

Redakcja Pinbook | 12-04-2019 | skomentuj

Krwawy czwartek w Warszawie - 2 ofiary śmiertelne

fakt.pl

Oceń


Do dwóch ataków doszło w czwartek 12. kwietnia na terenie Warszawy. Oba zakończyły się tragicznie.

W godzinach popołudniowych przy muranowskim kościele im. Świętego Augustyna doszło do napadu tragicznego w skutkach. Napastnik wtargnął na plebanię i zaatakował starszego mężczyznę, ojca jednego z księży, który przyszedł się wyspowiadać. Odniósł on ciężkie obrażenia, w wyniku czego stracił przytomność. W obronie ofiary stanął duchowny, który również został poszkodowany. Policjanci po otrzymaniu wezwania stawili się na miejscu w 3 minuty i obezwładnili atakującego. Mężczyzna, który jako pierwszy został zaatakowany, wymagał reanimacji i trafił do szpitala w ciężkim stanie. Niestety nie udało się go uratować. Policja pracuje na miejscu zdarzenia, celem ustalenia szczegółowego przebiegu zdarzeń.

  Zobacz także  


Kilka godzin później, na dolnym mokotowie doszło do zabójstwa z premedytacją. Na skrzyżowaniu ul.Dolnej i ul.Sobieskiego, zamaskowany mężczyzna kilkukrotnie ugodził nożem 40-letniego właściciela straganu z warzywami. Służby ratownicze wezwał na miejsce zdarzenia przechodzień, który zauważył leżącą w kałuży krwi na chodniku osobę. Po przybyciu, pogotowie rozpoczęło trwającą ponad 40 minut reanimację. Niestety nie dała ona efektu i w wyniku obrażeń, ofiara poniosła śmierć. Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, pozostawiając narzędzie zbrodni i torbę. Po 30 minutach został ujęty przez Policję w okolicach ul. Belwederskiej. Agresywny napastnik nie reagował na polecenia i strzały ostrzegawcze, więc jedyną możliwością jego obezwładnienia były strzały bezpośrednio w jego kierunku. 29-letni podejrzany o zabójstwo miał w wydychanym powietrzu 1,5 promila alkoholu. Po ujęciu został przetransportowany na pogotowie, skąd trafił do aresztu. Na miejscu zbrodni pracuje grupa śledcza badająca okoliczności zabójstwa.





Wszystko na temat: