×

Wyszukaj artykuł

Nie żyje Mike Hughes

Chciał udowodnić, że Ziemia jest płaska - wystrzelił się w rakiecie własnej roboty i zginął

Redakcja Pinbook | 25-02-2020 | skomentuj

Chciał udowodnić, że Ziemia jest płaska - wystrzelił się w rakiecie własnej roboty i zginął

mirror.co.uk

Oceń



Mike „Mad Mike” Hughes był jednym z najbardziej znanych zwolenników teorii płaskiej Ziemi. Mężczyzna postanowił udowodnić ją poprzez zobaczenie na własnej oczy naszej planety z przestrzeni kosmicznej. W tym celu stworzył własną rakietę, którą zamierzał przekroczyć linię Kármána. Stanowi ona umowną granicę pomiędzy sferą Ziemi a przestrzenią kosmiczną i znajduje się na wysokości 100 km n.p.m. Mężczyzna z jej wysokości chciał zrobić zdjęcia domniemanych „krańców świata”, czym udowodniłby, że Ziemia jest płaskim dyskiem. Już w marcu 2018 roku Mad Mike wsiadł po raz pierwszy do stworzonej w przydomowym garażu konstrukcji, w której się wystrzelił w powietrze. Wtedy udało mu się osiągnąć jedynie wysokość 572 m. Następnie jego maszyna opadła na ziemię przy pomocy dwóch spadochronów, które pozwoliły mu przeżyć ten niebezpieczny eksperyment.

  Zobacz także  


Hughes po pierwszej próbie osiągnięcia pożądanej wysokości postanowił udoskonalić swoją rakietę tak, żeby następnym razem pozwoliła mu się wzbić na wysokość 1500 m.

Tragiczny lot

W sobotę 22 lutego na pustyni w Brastow w Kalifornii odbył się start ulepszonej rakiety własnej produkcji. Maszyna została wystrzelona w powietrze, jednak zaraz po starcie i odpaleniu silnika rakiety, odpadł z niej spadochron. Tylko on mógł pozwolić Hughesowi na bezpieczny powrót na ziemię. Po zaledwie 19 sekundach lotu rakieta pozbawiona zabezpieczenia spadła i z impetem uderzyła o podłoże. 64-letni Mad Mike zginął na miejscu. Całe tragiczne zdarzenie zostało nagrane przez świadków. Można je zobaczyć poniżej:
 






Wszystko na temat:

Śmierć USA Szokujące historie Ziemia Wszystkie tagi



Komentarze: