×

Wyszukaj artykuł

Regularnie wykorzystywał ją członek rodziny

11-letnia dziewczynka urodziła dziecko. Została zgwałcona ponad 100 razy

Marta | dnia: 18-02-2020 | skomentuj

11-letnia dziewczynka urodziła dziecko. Została zgwałcona ponad 100 razy

Fotografia poglądowa

Oceń


PEŁNY DOSTĘP tylko dla ZAREJESTROWANYCH


W miejscowości Saint Louis w stanie Missouri w USA rozegrał się prawdziwy dramat. 11 lutego do szpitala St. Joseph przyszedł Norvin Leonidas Lopez-Cante, który trzymał w rękach dopiero co urodzone dziecko. W rozmowie z personelem szpitala twierdził, że niemowlę podrzucono mu pod drzwi domu. Wątpliwości lekarzy wzbudził jednak stan dziecka – noworodkowi nie przecięto pępowiny, a także miał wysoką gorączkę. Niewiele się zastanawiając, zawiadomili policję. Przybyli funkcjonariusze także nie wierzyli w wersję mężczyzny. Straszna prawda o prawdziwym pochodzeniu dziecka wyszła na jaw, gdy przesłuchano go jeszcze raz dwa dni później, w jego własnym domu.

  Zobacz także  


Podczas wizyty policjanrów w domu, Norvin Leonidas Lopez-Cante przyznał się do kłamstwa.

Wielokrotny gwałt

Policji udało się ustalić, że ojcem dziecka jest 17-letni syn mężczyzny, Francisco Javier Gonzalez-Lopez. Okazało się także, że nastolatek ponad 100 razy zgwałcił swoją 11-letnią kuzynkę. Miał się do tego dopuszczać regularnie, dwa razy na tydzień. Wyszło także na jaw, że dziewczynka urodziła dziecko bez należytej opieki medycznej, w domowej wannie. Podczas przesłuchania ojciec nastolatka twierdził, że nie wiedział zupełnie o tym, co dziewczynce robi jego syn. Zarzekał się także, że o jej ciąży dowiedział się dopiero w momencie, gdy zaczęła już rodzić.

Policja zatrzymała obu mężczyzn. 17-latek został aresztowany i usłyszał zarzuty dotyczące gwałtu, seksualnego wykorzystywania osoby nieletniej oraz kazirodztwa. Z kolei jego ojcu postawiono zarzut narażenia noworodka na niebezpieczeństwo.






Wszystko na temat:

Gwałt Dziecko Przemoc na tle seksualnym USA Rodzina Szokujące historie Twitter Wszystkie tagi



Komentarze:


Dodaj komentarz