×

Wyszukaj artykuł

O krok od zabójstwa w Zabrzu

15-latek zaatakował 65-letniego taksówkarza. Zadawał mu ciosy nożem w głowę

Redakcja Pinbook | 23-10-2019 | skomentuj

15-latek zaatakował 65-letniego taksówkarza. Zadawał mu ciosy nożem w głowę

Zdjęcie poglądowe

Oceń



Zdarzenie miało miejsce w nocy z 21 na 22 października przy ulicy Heweliusza w Zabrzu. 15-letni chłopak zamówił sobie kurs z parkingu przy ulicy Gdańskiej. 65-letni taksówkarz podjechał po niego, a małoletni zapłacił z góry i poprosił, aby wysadzić go obok skateparku, który mieści się właśnie na ulicy Heweliusza. Nic nie wskazywało na to, żeby 15-latek miał być w jakikolwiek sposób agresywny albo niebezpieczny dla dorosłego mężczyzny. Zachowywał się zupełnie normalnie.

  Zobacz także  


A potem doszło do napaści, za którą nastolatek prawdopodobnie odpowie jak dorosły.

Nic nie zapowiadało tego, że kurs skończy się tragedią

Jeden z policjantów z Zabrza opowiedział całe zdarzenie na łamach Radia ZET:

W trakcie jazdy powiedział 65-letniemu taksówkarzowi, że ktoś go śledzi i kogoś się obawia, a na miejscu ma odebrać go ojciec. Po przyjeździe na wskazane przez 15-latka miejsce poprosił on taksówkarza o poczekanie z nim do chwili, aż przyjedzie po niego jego ojciec. Po 20 minutach oczekiwania, kiedy nikt się nie pojawił, 65-letni kierowca taksówki zaproponował, że podwiezie młodego człowieka na pobliską stację paliw, gdzie bezpiecznie zaczeka na ojca, lub, jeśli woli, zostawi go tutaj, ponieważ nie może dużej czekać. Wtedy nieoczekiwanie 15-latek zaatakował taksówkarza

Radio Zet informuje o tym, ze 15-latek przyłożył nóż do szyi taksówkarza, a kiedy ten zaczął się bronić – nastolatek zaczął zadawać rany na oślep, raniąc 65-latka w głowę i rękę. Kierowcy udało się wytrącić mu nóż, a następnie wybiec z taksówki i zadzwonić po pomoc. 15-latek nie ruszył się, był spokojny, grzecznie siedział w taksówce. Zachowywał się tak, jakby nie zdawał sobie sprawy z tego, co właśnie zrobił.

  Zobacz także  


Życiu mężczyzny nic nie grozi – od razu po przyjeździe służb trafił do szpitala, a nastolatek na komisariat. Najbliższe trzy miesiące spędzi w schronisku dla nieletnich, gdzie zostanie poddany badaniom specjalistycznym, aby można było stwierdzić czy w momencie popełnienia czynu był poczytalny. Bardzo możliwe, że przed sądem odpowie jak dorosły za usiłowanie zabójstwa.





Wszystko na temat:

Szokujące historie Usiłowanie zabójstwa Zabrze Dziecko Wszystkie tagi



Komentarze: