× Biznes i Praca Dom i Ogród Finanse i Ubezpieczenia Gry Gwiazdy Kobieta i Dziecko Kuchnia Kultura i Rozrywka Moda i Odzież Motoryzacja i Transport Nauka i Edukacja Programy i aplikacje Reklama i Marketing Rekordy Sport i Rekreacja Szokujące historie Technologia i Internet Turystyka i Rekreacja Uroda i Zdrowie Wiadomości Związki i Seks
Ezoteryka Kino Lotto Radio
×

Wyszukaj artykuł


Zbrodnia, która przeraża

Morderca jak z horroru. Poćwiartował ciało i rozrzucił w różnych miejscach

Redakcja Pinbook | 02-12-2019 | skomentuj

Morderca jak z horroru. Poćwiartował ciało i rozrzucił w różnych miejscach

Zdjęcie poglądowe

Oceń


Wyobraźcie sobie najstraszniejszy horror, jaki obejrzeliście w swoim życiu. Wyobrażacie sobie, że brutalny morderca z filmu okazuje się być prawdziwy? Niektórzy niestety przenoszą swoje fantazje do życia realnego i rozprawiają się ze swoimi ofiarami w taki sposób, w jaki nam się nie śniło – jaki widzieliśmy jedynie na filmach. John Kramer, czyli Jigsaw (puzzel), swój przydomek zawdzięcza skłonności do rozczłonkowywania ofiar i wycinania kawałków skóry ofiar, które przypominały później puzzle.

  Zobacz także  


Wyobraźcie sobie, że taki psychopata istniał naprawdę, a nazywał się Stephen Marshall. Zbrodnia, jakiej się dopuścił, bardzo szokuje.

Okropna historia jak z „Piły”

Jeffery Howe miał 49 lat i mówiono, że to osoba o wielkim, złotym sercu, z którą można porozmawiać na każdy temat i że zawsze można się z nim dogadać. To właśnie to dobre serce zgubiło mężczyznę. Zaczęło się od tego, że wynajął pokój parze – Stephenowi Marshallowi i jego partnerce Sarze Bush. On miał 38 lat, ona 20. Łączyła ich dość osobliwa relacja – ona była prostytutką a on jej klientem. Kiedyś Stephen został nawet skazany za napaść na dziewczynę, ale mimo to zdecydowała się z nim być. Para nie miała pieniędzy na czynsz i mężczyzna pozwolił im mieszkać za darmo. Kiedy jednak dowiedział się o ich przeszłości – poprosił o spłatę należności.
Później zniknął i nikt nie wiedział gdzie jest. Marshall poinformował przyjaciółkę 49-latka, która przyszła go odwiedzić, że ten spakował się i nagle wyjechał bez słowa. Tę samą historię usłyszała także policja.

Puzzle z ciała

Policja nie informowała o swoich znaleziskach, żeby nie siać paniki. Okazało się, że funkcjonariusze znaleźli nogę – była ona na farmie, która znajdowała się niedaleko mieszkania, w którym wynajmowali pokój Bush i Marshall. Tydzień później znalazła się ręka – w zupełnie innej części kraju. To było trudne śledztwo, ale nadano mu priorytet, bo chciano dotrzeć do tego kim jest ofiarą, a także odszukać zabójcę. W końcu, 31 marca, udało się odnaleźć głowę. Wyglądała makabrycznie – oczy były wydłubane, a język wyrwany. Tors mężczyzny znalazł się z kolei 11 kwietnia. Do dzisiaj nie udało się znaleźć dłoni mężczyzny. Wszystkie części ciała należały do Howe’a.

  Zobacz także  


Kto jest mordercą?

Od razu jasnym było kto jest mordercą – Marshall i Bush korzystali bowiem z konta bankowego zaginionego. Funkcjonariuszy zastanawiało natomiast jedno: jak udało mu się z taką precyzją poćwiartować ludzkie ciało, co przecież nie jest łatwym zadaniem. Dodatkowo patologowie znaleźli pewien dowód, który mógł obciążyć tylko mężczyznę.
Okazało się, że to nie była pierwsza ofiara Marshalla. Wyznał, że wcześniej przez kilka lat pracował dla gangu w Londynie, gdzie za pomocą piły i tasaka miał pozbywać się ciał – to wyjaśniało chirurgiczną precyzję cięcia, jaką zastosował na ciele ofiary.

Wyrok nie mógł być inny: kobieta za pomoc w zabójstwie usłyszała karę 3 lat pozbawienia wolności. Stephen Marshall dostał dożywocie – o zwolnienie warunkowe ubiegać będzie się mógł po 36 latach więzienia.




Wszystko na temat:

Zabójstwo Morderstwo Szokujące historie