Pewnego razu w Hollywood – najnowsze dzieło Quentina Tarantino.

Once Upon a Time in Hollywood...

Wszyscy znamy niepowtarzalny styl Quentina Tarantino, który jeszcze nigdy nie stworzył przewidywalnego filmu. Jego najbardziej wyjątkowe historie: „Pulp Fiction”, czy „Kill Bill” przysporzyły mu miano ekscentrycznego geniusza kinematografii. Wszystko zapowiada, że najnowsze jego dzieło, które już w tym roku ujrzy światło dzienne, nie będzie odstępstwem od nienormalnej normy reżysera.

„Pewnego razu w Hollywood” to tytuł produkcji, której efektów możemy spodziewać się już w tym roku. Dostępne w internecie zawiastuny, zapowiadają absolutnie obowiązkową pozycję dla fanów kina niekonwencjonalnego. Będzie to historia dwóch przyjaciół, którzy wracają do Fabryki Snów, aby na nowo spróbować swoich sił w przemyśle filmowym. Podczas ich nieobecności ten świat znaczenie ewoluował, więc nie będzie im tak łatwo się przystosować do zmian.

Nie martwimy się, że bohaterowie sobie nie poradzą, wszak w ich role wcielą się: Brad Pitt i Leonardo DiCaprio. Najwyższej klasy duet aktorski przeniesie nas w kolorowe lata 60. i zrobi to w awangardowym stylu. Będą strzały, będzie akcja i intryga, ale przede wszystkim słynne czarne i sprawiające wrażenie lekko chorego, poczucie inteligentnie abstrakcyjnego humoru Quentina Tarantino. W filmie pojawi się również polski akcent – Roman Polański, grany przez Rafała Zawieruchę.

zdjęcia z planu

Polska premiera ma się odbyć dokładnie w 50 rocznicę śmierci Sharon Tate, jednej z bohaterek "Pewnego razu w Hollywood". Kinowa premiera w USA odbędzie się dwa tygodnie wcześniej, a nieoficjalnie mówi się o premierze na Festiwalu w Cannes (14-25 maja). Jako wielcy fani Tarantino, czekamy z niecierpliwością.