×

Wyszukaj artykuł

Filmowy kapitan Benjamin L. Willard

Martin Sheen – nie tylko „Czas Apokalipsy”. Te filmy trzeba zobaczyć!

Marta | dnia: 02-10-2020 | skomentuj

Martin Sheen – nie tylko „Czas Apokalipsy”. Te filmy trzeba zobaczyć!

"Czas Apokalipsy"/Materiały prasowe

Oceń


PEŁNY DOSTĘP tylko dla ZAREJESTROWANYCH


Martin Sheen, a właściwie Ramón Gerard Antonio Estévez, jest jednym z najbardziej znanych amerykańskich aktorów. Swój pseudonim artystyczny przybrał, żeby nie być dyskryminowanym ze względu na hiszpańskie imię. W latach pięcdziesiątych XX w. zaczął występować z grupą teatralną Juliana Becka i Judith Maliny. W 1964 roku zadebiutował na Broadwayu w spektaklu „Never Live over a Pretzel Factory”. W 1967 roku otrzymał pierwszą filmową rolę w thrillerze „Incydent”. Niedługo później zagrał w filmie „Róże w tytule”. Przez kolejne lata pojawiał się w serialach, między innymi w „Hawaii Five-O” i „Columbo”. W 1970 roku wcielił się w postać podporucznika Dobbsa w „Paragrafie 22”. W latach siedemdziesiątych najczęściej grał role młodych mężczyzn, którzy buntują się przeciw powszechnie panującym konwencjom społecznym. Przełomowa dla jego kariery okazała się rola kapitana Benjamina L. Willarda w „Czasie Apokalipsy” Francisa Forda Coppoli. W 1990 roku otrzymał Złoty Glob za rolę w serialu „Prezydencki poker”. Przedstawiamy pięć filmów z udziałem aktora, które należą do najważniejszych w jego karierze.

  Zobacz także  


Martin Sheen – najlepsze filmy

1. „Czas Apokalipsy”, reż. F. F. Coppola (1979)
2. „Droga życia”, reż. E. Estevez (2010)
3. „Złap mnie, jeśli potrafisz”, reż. S. Spielberg (2002)
4. „Infiltracja”, reż. M. Scorsese (2006)
5. „Wall Street”, reż. O. Stone (1987)

Zachęcamy też do zapoznania się z innymi produkcjami z udziałem Martina Sheena. Warto obejrzeć film „Niesamowity Spider-Man”, w którym aktor wcielił się w postać wujka Bena. Polecamy również trzymający w napięciu thriller „Druga twarz” i serial „Grace i Frankie”.






Wszystko na temat:

Martin Sheen Filmografie Aktorzy Filmy Wszystkie tagi



Komentarze:


Dodaj komentarz