Zaledwie 1% populacji to ma, a mało kto wie co to jest.

Opublikował: Patrycja Wieseń

Data publikacji: 10-07-2019

ocena: 0     skomentuj

Mówi się, że niektórzy nie myślą o niczym innym poza seksem. Jest jednak taka grupa ludzi, która o tym seksie nie myśli wcale. I jest ich więcej, niż byście się spodziewali. Mowa oczywiście o osobach aseksualnych, które absolutnie nie rozumieją naszego „boom” na zaspakajanie swoich potrzeb seksualnych. Podczas, kiedy niektórzy zrobią wszystko, aby zaspokoić swoje żądze – inni stoją obok i się z tego śmieją. Często nazywani dziwakami, ludzie nie okazują im zrozumienia. Oni też się tak czują – wyobcowani i nienormalni. Może spróbujmy zrozumieć drugą stronę?

Odmienna orientacja seksualna

Mówi się o tym, że aseksualizm to odmienna orientacja seksualna. Osoby, które rozpoznały u siebie aseksualizm powinny tak to właśnie traktować. Tak jak niektórzy potrzebują uprawiać seks, tak osoby aseksualne absolutnie nie mają takiej potrzeby. Kiedyś kojarzone było to z niskim libido, z celibatem… Ale oni po prostu tak mają. Seks nie znajduje się w kręgu ich zainteresowań i nie stanowi dla nich konieczności. Niektórzy nawet mają problem z seksualnością tj. brzydzą się tego, że można byłoby z kimś iść do łóżka. I trzeba taką odmienność zaakceptować. Nie mamy tutaj również do czynienia z dysfunkcją seksualną.

zdj1

Społeczeństwo jest brutalne

Niestety, społeczeństwo nie zawsze rozumie, że to normalna sprawa i że po prostu ludzie się z tym rodzą. Na osoby aseksualne słychać mniej więcej tyle samo przykrych i brutalnych stereotypów co osobach z kręgu LGBT, o innej wierze, seksualności, kolorze skóry… Dowodzi to tylko, że nasza niewiedza popycha nas do wysnuwania takich wniosków, które mogą kogoś skrzywdzić. Nawet samo środowisko LGBT wykluczało aseksualnych ludzi, twierdząc, że w ich szeregach nie ma dla nich miejsca. Jak więc mają czuć się osoby aseksualne, które absolutnie nie mają w tym swojej winy, że seks nie znajduje się w kręgu zainteresowań? Seksualność żadnego człowieka nie powinna mieć wpływu na jego postrzeganie przez otoczenie.

Dodatkowym faktem „obciążającym” aseksualne osoby jest to, że nie czują potrzeby wiązania się w pary, sądząc, że to przykry obowiązek. Oczywiście dwie osoby aseksualne, którym taki stan rzeczy pasuje, mają szansę na stworzenie związku. Ale to się można nasłuchać od innych… Bez dzieci, bez partnera, bez seksu…

Tak naprawdę aseksualizm dotyka zaledwie 1% ludności, ale spośród tej liczby aż 70% ludzi aseksualnych to kobiety. Warto jednak wiedzieć, że coś takiego występuje. Nie dokładajcie bólu osobom, które po prostu nie czują pociągu seksualnego do żadnej z płci. Tak po prostu jest.

Oceń artykuł:
  • Średnia ocena: 0 (0 głosów)

0 (0 głosów)

Komentarze do artykułu: 0