50 używanych aut przez które wpakujesz się na minę - cz. 4

Opublikował: Redakcja Pinbook

Data publikacji: 12-04-2019

ocena: 0     skomentuj

Za nami już 3 części naszego zestawienia używanych samochodów z grupy wysokiego ryzyka. W kolejnej części prezentujemy 5 aut, które dla kupującego mogą okazać się istną pułapką, tym razem skupiamy się na segmencie minivanów.

20. Kia Carnival (1998-2006r.)

W przypadku tego modelu, niestety praktycznie każdy egzemplarz, niezależnie od wersji, spisany jest na straty, lub wkrótce go to czeka. Powodem nie są silniki, ani inne podzespoły odpowiadające za mechaniczne działanie samochodu. Gama silnikowa oferowała przyzwoite jednostki napędowe, świetnie dogadujące się z LPG, co w połączeniu z przestronnym wnętrzem czyniło z Carnival’a świetnego przyjaciela rodziny. Niestety, nadwozia ówcześnie produkowanych egzemplarzy nie przetrwały upływu czasu. Jeśli korozja nie zjadła im jeszcze progów i błotników, to na pewno przypominają już pleśniejący szwajcarski ser.

19. Toyota Corolla Verso 2.2 D-4D (2004-2009r.)

Japońską konstrukcję można zaliczyć do bardzo udanych. Na próżno szukać tu mankamentów z jednym wyjątkiem, przed którym przestrzegamy. W opisywanej przez nas wersji z 136 lub 177-konnym silnikiem achillesową piętą są tuleje cylindrowe. Ich usterka to dzisiaj już tylko kwestia czasu. Jest to kwestia tak poważna, jak zużycie uszczelki pod głowicą, a w tym wypadku również zdecydowanie droższa w naprawie, gdyż wiąże się z nią reperacja całego bloku silnika.

zdj1

źródło: motor1.com

18. Citroen C4 Picasso 1.6 THP (2006-2013r.)

Francuskiemu producentowi nie można zarzucić, że jest to model nieudany. Cieszył się wszak wysoką popularnością wśród konsumentów. Dobre silniki wysokoprężne, połączone z kreatywnym i funkcjonalnym designem przysporzyły mu wiele fanów. Ostrzegamy jednak przed benzynowym silnikiem 1.6 THP. Na rynku wtórnym znajdziemy wiele egzemplarzy z założonymi instalacjami LPG, które przybijają gwóźdź do trumny łańcuchowi rozrządu. Kto borykał się z wymianą tego podzespołu, wie jakie koszta to za sobą niesie.

17. Opel Meriva 1.7 DTI (2002-2010r.)

Jakość wykończenia i korodujące progi to nie jedyna bolączka modeli produkowanych w ubiegłej dekadzie. W przypadku, kiedy skuszeni niską ceną zakupimy egzemplarz z wysokoprężną jednostką 1.7 DTI i przebiegiem powyżej 150 tys. kilometrów, musimy się liczyć z tym, że w każdej chwili może nastąpić awaria pompa wtryskowej. Jej koszty naprawy zaczynają się w okolicach 3 tys. złotych, a kiedy doświadczymy awarii w trasie, nie mamy nawet możliwości dojechania do warsztatu w trybie serwisowym, gdyż go po prostu nie ma. Zdecydowanym na ten model polecamy silniki benzynowe.

zdj2

źródło: motofakty.pl

16. VW Touran 1.4 TSI (2003-2015r.)

Jak większość Volkswagenów znany jest z wysokiej jakości wykonania i relatywnie niskich kosztów eksploatacji. Jedynie opisywana przez nas wersja z turbosprężarką i kompresorem psuje opinię tego modelu. Wiele egzemplarzy boryka się z bolączkami wyżyłowanych silników o niskiej pojemności, czyli awariami rozrządu, panewek i tłoków. Wspomnieć należy też o zaawansowanej konstrukcji pompy chłodziwa, która w przypadku usterki nie jest prosta w naprawie.


Przeczytaj również poprzednią część o awaryjnych BMW, Audi i Mercedesach.

Oceń artykuł:
  • Średnia ocena: 0 (0 głosów)

0 (0 głosów)

Komentarze do artykułu: 0