BMW the 8 - powrót wyjątkowego gentlemana

Niespełna 30 lat od premiery serii 8, po dwóch dekadach przerwy w historii tego modelu, pod koniec zeszłego roku do produkcji trafił jego następca – The 8.

Osiągi nowego auta BMW

Długa maska, smukła sylwetka, szerokie i płaskie nadwozie: to charakterystyczne proporcje stylowego Gran Turismo. Jednak bawarski gentleman pod świetnie skrojonym garniturem ukrywa prężne muskuły. W najmocniejszej wersji M850i xDrive napędza go ośmiocylindrowe „V” o pojemności 4.4 litrów, generujące niebagatelne 530 KM i 750 Nm. Z takim sercem, niespełna dwutonowa ósemka osiąga pierwszą setkę w 3,7 sekundy, a przyspieszać przestaje dopiero przy ograniczonych elektronicznie 250km/h. Dwie turbosprężarki zapewniają pełny dostęp do mocy w każdej chwili, co w połączeniu z doskonale zestrojonym, adaptacyjnym zawieszeniem czyni z The 8 prawdziwego połykacza kilometrów. Najwyższej klasy krawiectwo w wydaniu projektantów BMW serii 8 to nie tylko rasowe proporcje Gran Turismo.

Na początku marca zaprezentowano koncepcyjną wersję, na którą zawsze czekają wszyscy fani mocnych BMW, czyli „M”. Domagoj Dukec - główny projektant BMW M wyraźnie zaznaczył za jaką wizją podążano przy tworzeniu najnowszego dziecka.

„BMW Concept M8 Gran Coupé ma namieszać, ma polaryzować – ma pobudzać emocje. Tym samochodem chcemy dotrzeć do ludzi, którzy szukają czegoś niezwykłego, co pozwoli wyróżnić się w tłumie. [...] Wraz z tym samochodem BMW M wyprowadza luksus ze strefy komfortu”.

Wygląd BMW The 8

Już na pierwszy rzut oka widać, że nie były to próżne słowa. Wystarczy jedno spojrzenie na przód auta. Agresywne linie rozszerzających się u dołu „nerek”, precyzyjne przetłoczenia na opadającej nisko szerokiej masce. Potężne, karbonowe wloty powietrza nie są tu na pokaz, wszak płuca muszą być proporcjonalne do serca. Złowrogie spojrzenie rzucają reflektory z elementami świetlnymi stosowanymi w długodystansowym M8 GTE. Heksagonalna kompozycja łączy sportowy charakter z luksusową szlachetnością. Pozłacane wykończenia nerek, lakier „Salève Vert”, mieniący się w zależności od kąta padania światła, zielenią i szaroniebieskim kolorem doskonale podkreśla grę powierzchni, a w połączeniu ze złotymi ramkami szyb, złotymi zaciskami hamulcowymi, felgami i końcówkami rur wydechowych otrzymujemy wyjątkową i przyciągającą uwagę kompozycję. Zwieńczeniem obrazu jest wnętrze. Najwyższej jakości, ręcznie przeszywane skóry, wysokiej jakości metale, karbonowe wstawki: całość naszpikowana najnowszą technologią sprawia, że po zajęciu miejsca, i to nie tylko za kierownicą, czujemy się częścią wyjątkowej historii.